Sikora bogatka z kolegą

Dzień dobry, dobry wieczór!

Jak zwykle mam do pokazania kubeczek, jak zwykle zwierzęcy, jak zwykle malowany ręcznie i na zamówienie. Właściwie na tym mogłabym skończyć pisanie posta i wstawić zdjęcia, jedynie dodawszy, że na kubku jest sikora bogatka i szpak. O, jak tutaj:



Ale, ale... to by nie było po mojemu, bo czemu nie napisać o czymś zupełnie tu nie potrzebnym?
Zakup nowych artykułów plastycznych zawsze jest dla mnie radością, nawet jeśli to tylko rysiki do ołówka czy pędzelek za 2,60 zł. Tak, właśnie taki pędzelek też kupiłam, ale nie o nim miałam pisać tylko o farbach! W końcu się zaopatrzyłam w nowe. I nie tylko zapas starych kolorów, ale też takie, których nie miałam.

Poniżej eksperymenty. W głębi widać kubek z próbkami. Do tej pory intensywny niebieski kolor był poza moim zasięgiem (ach, ta fizyka!), ale już mam błękit kobaltowy, mogę szaleć! Motywy botaniczne, architektura, fauna i oczywiście grzyby, one muszą być. No i w końcu może jakieś owady?
Hm, na zdjęcie wkradła się, tak gościnnie, pozytywka podtrzymująca kubek w pozycji pozwalającej na jego właściwe oświetlenie. Po prostu była pod ręką i okazała się wystarczająco pomocnym gościem.



Dobrego dnia i nocy!


PS. Musi być PS. to już taka mała tradycja, że bzduropisanie umieszczam pod spodem. Znów by się chciało iść późno spać, a nie można. Zbliża się dwudziesta trzecia, a mój mózg jest na pełnych obrotach. Trochę mnie to śmieszy trochę smuci, bo muszę rezygnować z "pracy twórczej" na rzecz snu. A tak odnośnie snu to jeszcze zima w najlepsze, a mnie się śnią letnie wycieczki rowerowe z wplecionym geocachingiem i zimnym arbuzem. Chyba już trochę tęsknię za zielenią, zadrapaniami od chaszczy, rowerowaniem i tymi wszystkimi wiosennymi i letnimi zapachami roślinności. Może na pociechę dziś też mi się przyśni lato? Ha, to pora spać!

Komentarze

Prześlij komentarz