Bufo viridis
Ho, ho, ile mnie tu nie było...
Znowu kubek na zamówienie i znów ze zwierzętami.
Ropucha zielona, a nawet dwie. Uprzejme stworzenie, przynajmniej jeśli chodzi o jej odwzorowywanie na ceramice. Powstawała w nocy i świetnie się ją malowało.
Musze dokupić brązową farbę, a może po prostu jej za dużo używam?
Znowu kubek na zamówienie i znów ze zwierzętami.
Ropucha zielona, a nawet dwie. Uprzejme stworzenie, przynajmniej jeśli chodzi o jej odwzorowywanie na ceramice. Powstawała w nocy i świetnie się ją malowało.
Musze dokupić brązową farbę, a może po prostu jej za dużo używam?

Komentarze
Prześlij komentarz